To co fascynujące

Iść tam, gdzie jeszcze się nie było

I

Nie ma innego sensu w życiu niż iść tam, gdzie jeszcze się nie było. Bo jak się jest tam, gdzie się jest, to od razu wszystko wiadomo o tym, co jest. Nie wiadomo tylko po co, jest się tam, gdzie się jest. Za to wiadomo, po co iść tam, gdzie jeszcze nie wie się, co będzie.

Jeszcze inaczej. Dlaczego wielcy naukowcy mówią, aby stać się prorokiem, należy wyjechać z kraju? W sumie to sam nie wiem, dlaczego tak uczą, ale wiem, że istotnie, najlepszymi krytykami nas, Polaków, są ci, którzy wyjechali z naszego kraju. Taka dziwna optyka. Jak jesteś na miejscu, to wiesz wszystko, co się dzieje, a jak wyjedziesz, to zaczynasz rozumieć, dlaczego dzieje się tak a nie inaczej.

Dlatego największym wezwaniem Boga dla ludzi wierzących i rzeczywistości dla tych, którzy nie wierzą, jest, aby iść w nieznane. Poznaj siebie, rzuć wszystko, co cię otacza i idź tam, gdzie jeszcze nie byłeś. Przekrocz granice. Nie daj się wikłać. Rozum to jak tylko chcesz. Możesz przekraczać granice mentalne, fizyczne, myślowe, duchowe czy jakie tylko chcesz. Ale przekraczaj je. Rozwijaj się. Nie ma innego sensu.

I przestań do siebie tyle mówić. Mówienie i myślenie prowadzi jedynie do jeszcze większego mówienia i myślenia. A jak człowiek nie ma o czym mówić, to zaczyna mówić o tym, że mówi. A jak nie ma o czym myśleć, to zaczyna myśleć o myślach. Potem zaczynają się abstrakcje, świat niemożliwe, rzeczywistości równoległe, zdarzenia możliwe i niemożliwe, planowanie i strategie. Im bardziej zanurzysz się we własnych myślach, tym mniejsza szansa jest na to, żeby ruszyć z miejsca. Myśli są bardzo zdradliwe. Przedawkowane prowadzą do uzasadnień, a te z kolei, do zgnuśnienia. Do zgnuśnienia! Nie ma nic gorszego niż uzasadnienia. One zatrzymują w miejscu, paraliżują działania. Dlatego filozofowie nie poszukują odpowiedzi. Na dobrą sprawę, kto chciałby poznać odpowiedzi? To pytania są interesujące. Zdziwienie – ono każe chwycić za klamkę i iść.

Mnie osobiście najbardziej zaskoczyło to, że chyba nikt nie chciałby być Bogiem. Jakby się nad tym głębiej zastanowić, to czy nie zanudziłby się na śmierć ten, który wie wszystko, i który zna całą przyszłość, i który może wszystko, ale nie zawsze z tego korzysta? Jeżeli przyszłość jest znana, to staje się przeszłością. Kto chciałby, żeby cała przyszłość była już za nim? Czy to w ogóle jest ciekawe? Po co wtedy żyć? Jeżeli Bóg istnieje gdziekolwiek, to istnieje gdzieś pośród nas lub w nas samych. I zmaga się z życiem tak samo, jak my się zmagamy. I to wcale nie mówię ja, ale on mówi: idź tam, gdzie cię jeszcze nie było. Daj się poznać, daj poznać życie. Doświadcz czegoś. Zrozum. Bądź.

O autorze:

Tomasz Mirecki

Dodaj komentarz

To co fascynujące

Najnowsze wpisy

Najnowsze komentarze