To co fascynujące

Filozofia? A po co to komu?

F

Czym właściwie jest filozofia? Czy filozofia to ciągłe zastanawianie się nad tym, co jest, a czego nie ma? Lub nad znaczeniem słów i ich desygnatów? Czy może jest grą językową? Czy zwykłym hobby człowieka starożytnego? Może mieli za dobrze tam w Grecji i musieli jakoś zabić czas, dlatego filozofowali o tym, jaki świat jest. A jaki nie jest. Późniejsi zaś wzięli ich myśli na warsztat i stwierdzili, że tamci, starożytni, zapomnieli najpierw zastanowić się nad tym, czy ich aparat myślowy wystarczający jest do tego, żeby móc cokolwiek o świecie stwierdzać. No właśnie, czy tym faktycznie jest filozofia?

W Krakowie na UJocie, na Grodzkiej, jest piękny Instytut Filozofii. Wykładają tam najwspanialsi profesorowie świata. Kłaniam się im w myślach za każdym razem, kiedy o nich pomyślę, gdyż chciałbym być choć trochę taki jak oni. Zdaje się, że podczas pierwszych zajęć usłyszałem słowa następujące: „jeżeli studiujesz filozofię po to, żeby poznać historię myśli ludzkiej, to nie jest to dobra forma studiowania. Jeżeli zaś to, czego się dowiesz, zmieni ciebie i twoje życie, wtedy jesteś prawdziwym studentem filozofii”. Tyle mogę o sobie powiedzieć, że jestem prawdziwym studentem filozofii, gdyż filozofia zmienia moje życie.

Ten tekst nie jest historyczny, to znaczy, że nie ma na celu opowiadać o moim życiu. Chcę przekazać wszystkim to, czym filozofia być może dla każdego człowieka, niezależnie od tego, czy ją studiował, czy się nią interesuje, czy jest profesorem filozofii, czy historii, obojętne. Ta wartość jest dla wszystkich ludzi myślących.

Filozofia to umiłowanie mądrości. Po prostu i nic ponadto. Króluje w niej zasada, że każdą myśl należy przemyśleć do samego jej rdzenia, do samej kości. Tego chce filozofia: nauczyć ludzi, żeby, zanim podejmą działanie, przemyśleli je bardzo głęboko.

Mówi się na przykład, że chciałoby żyć się wiecznie. Pewnie! Na pierwszy rzut oka tak właśnie jest. Ale czy na pewno tego chcemy? Czy na pewno chcę zachować moje ciało, które w magiczny sposób nigdy by się nie starzało? Umrą wszyscy moi bliscy, ja przeżyję wszystkie możliwe przygody, będę kochał wiele razy, a może tylko jeden raz, a później będę nieszczęśliwy. Nic co bym wtedy zrobił, nie przyniesie negatywnych konsekwencji, gdyż nie mógłbym umrzeć. Pewnie objadałbym się słodyczami.

Albo mówimy, że chcielibyśmy być wszechmocni. Serio? Wtedy wszystkie wydarzenia zależałyby od nas, nie byłoby żadnych wymówek. Te kataklizmy, ta niesprawiedliwość, to zło. Przecież bycie wszechmocnym jest, niejako, równe byciu Bogiem. Kto chciałby odegrać tę niewdzięczną rolę? Jakby się nad tym zastanowić głębiej, to stwierdzić można, że nikt nie chce być wszechmocny. Albo jeszcze jeden, ostatni już, przykład. Mówimy, że chcielibyśmy znać przyszłość. Jednak kiedy poznajemy przyszłość, to przyszłość ta, automatycznie, staje się przeszłością. Po pierwsze dlatego, że możemy tak manipulować zdarzeniami, że ta przyszłość nigdy się nie wydarzy, a po drugie dlatego, że, zwyczajnie, jeżeli znamy przyszłość, to jesteśmy nią automatycznie znudzeni. Gdyby wynalazł ktoś, taki komputer, który przewidywałby przyszłość, to ludzkość byłaby natychmiast zanudzona na śmierć. Wtedy najbogatszym człowiekiem świata byłby ten, który wymyśliłby przycisk zwany „zaskoczeniem”. Wchodzisz do pomieszczenia, naciskasz czerwony przycisk i wtedy, w nie tak odległym czasie, wydarza się coś, czego się nie spodziewasz.

Sprawy mniejszego kalibru również wymagają zastanowienia się. Chcesz nowy samochód? Na pewno go chcesz? Zastanów się, rozważ wszystkie konsekwencje posiadania nowego samochodu. Szczerze, bez oszukiwania siebie. Filozofia ci w tym pomoże, pokaże ci pułapki myślenia po to właśnie, żebyś mógł dojść do samego źródła rzeczywistości. Czy na pewno chcesz mieć nowy samochód? Jeżeli tak, to do dzieła! A jeżeli nie, to umiłowanie mądrości oszczędziło ci dużo czasu, wysiłku i pieniędzy. Czy na pewno chcesz się przespać z tą kobietą, czy na pewno chcesz zjeść to świństwo, czy na pewno chcesz rzucić tę robotę, czy na pewno chcesz powiedzieć te wszystkie przykre słowa, czy na pewno chcesz tak walczyć o to, o co tak walczysz? Tym właśnie jest filozofia, jest przemyśleniem sprawy.

Umiłowanie mądrości, moi kochani, oto jest modus życia współczesnego człowieka. Nauczał o tym już człowiek starożytny, tylko niewielu go słuchało przez te lata. Religia? Dlaczego nie! Wszystko można, filozofia nie zabiera żadnej drogi, jedynie je otwiera, krystalizuje i wreszcie – umila.

O autorze:

Tomasz Mirecki

Dodaj komentarz

To co fascynujące

Najnowsze wpisy

Najnowsze komentarze