Ważniejsze niż piękno.

W

Codziennie na nowo tęsknię za pięknem i podążam piękna jako wartości najważniejszej. Żadna inna wartość przewyższyć piękna nie może. Dobro powiedzą naiwni. Ale czy to co piękne  nie musi być z definicji też dobre?  A jeżeli tak, to piękno jest nadrzędne względem dobra. Miłość powiedzą bardziej naiwni. Ale czy człowiek, który kocha nie jest piękny. Czy zakochani nie mówią: „moje życie stało się piękne”? Jeżeli tak, to sami przyznają, że piękno jest dla nich wartością wyższą. I wreszcie słowo „szczęście” padnie z ust tych, których wyśmiewają w swej naiwności nawet zakochani. Ale czy nie lepiej być nieszczęśliwym Sokratesem niż szczęśliwą świnią ((tak mówił John Stuart Mill – angielski filozof))? „Jasne, że lepiej” – powiedzą zakochani.  To znaczy, że mądrość stawia się nad szczęście, a piękno nad mądrością stawia się jako coś oczywistego. Gdyby więc zastanowić się głębiej każdy zrozumie, że piękno to wartość najwyższa, wartość boska. A tym, który tego nie rozumie będę gardził i śmiał się  z niego do łez. Bo ten, który nie zrozumie tego prostego wstępu będzie niegodzien miana człowieka myślącego. Taki ktoś będzie musiał zostać zniewolony.

Ale oto staje przede mną człowiek myślący, światły i poważny. Mówi on do mnie: „wiem co ważniejszego jest niż piękno”. „Życie jest ważniejsze” – mówi. Ach, to przecież oczywiste. Co byłoby z piękna gdyby człowiek nie  żył. Kto wtedy miałby tego piękna doświadczać? Przytakuje mu kiwając głową, ale w duszy dalej się nie zgadzam. Robię tak często tylko po to, żeby dowiedzieć się co ten mędrzec ma mi do powiedzenia. Nie chcę zbić jego argumentów jednym, zdecydowanym cięciem. Pobawię się z nim. Wysłucham. Wyprowadzę go na minę. Ale szanuję go, bo jest dobrym interlokutorem. Bo myśli. Bo godzien jest miana człowieka. Czekam więc na to co powie, choć spodziewam się już tego i boję się jednocześnie, że mnie nie zaskoczy.
Więc tłumaczy mi ów mędrzec, że życie jest wartością najwyższą. Że muszę zawiesić moje jednostkowe potrzeby odczucia piękna, bycia dobrym, kochania czy bycia szczęśliwym. Powinienem najpierw zagwarantować sobie przeżycie. Że jest ludzi za dużo a człowiek to w siedemdziesięciu procentach woda i że zaraz nam zabraknie wody. Że żadne państwo nie gwarantuje pokoju. Że w każdym momencie może w ziemię uderzyć meteor i wtedy wszelkie życie na ziemi się skończy. I że w związki z tym powinniśmy ograniczyć rozwój ludzkości. Że powinniśmy może sprawić, żeby większość była bezpłodna i wtenczas wirus zwany człowiekiem nie skonsumuje całej ziemi. Że powinienem zaangażować się politycznie i zacząć komentować  te wszystkie tępe gadające głowy. Powinienem komentować komentujących, bo na tym polega demokracja. A to demokracja ma zagwarantować stabilizację gospodarczą i w efekcie pokój. I że powinienem demaskować przekręty polityków. I w końcu, że powinienem wiedzieć czym jest astronomia i jakie ona niesie ze sobą zagrożenia.  Dopiero wtedy mogę myśleć o pięknie.

Słuchałem tego wykładu godzinami i śmiałem się do łez. Widziałem człowieka, który jest tak dalece zaangażowany politycznie, że nie zauważył swoich obsranych gaci. Śmiałem się z niego w duchu.  Krzyczał on: „to moja sprawa jest najważniejsza”, a jego gacie dalej były obsrane. Nie ufam ludziom, którzy mają obsrane gacie. Dopiero po chwili uświadomiłem sobie, że ten człowiek nie jest mędrcem. To szaleniec zwykły. Powinien wyjechać na wschód – tam szanuje się szaleńców. Słuchałem człowieka, który gotowy był zabić miliony dla tego, żeby ludzkość mogła przeżyć. Słuchałem go i myślałem, że na tym właśnie polega upadek myśli człowieka. Ta idea jest logiczna. Jest nawet wzniosła. Jednak nie jest ludzka. Prędzej zginę w obronie ludzkiego życia i tego aby ludzkość wyginęła jeżeli taka jest jej przyszłość pisana. Przynajmniej wyginie na jej własnych warunkach. To czyni z nas ludzi. Każdy sposób uniknięcia katastrofy zbliży nas do szczurów uciekających z tonącego statku. Nie chcę być takim człowiekiem.

Codziennie na nowo tęsknię za pięknem i podążam piękna jako wartości najważniejszej w życiu. Tego już mu nie powiedziałem.  Jego wypowiedź nie znosiła sprzeciwu. Ja też nie mogłem się sprzeciwić, bo w połowie przestałem słuchać. A szaleniec ten nie wiedział, że kiedy się zgadzam to znaczy, że nie słuchałem.

Mnie podoba się ta złożoność życia. Ta niepewność jutra. Ta wielość sił, z których wyjść może na równi zniszczenie, dobro lub piękno. Doceniam też to, że piękno jest ulotne. Może nigdy nie powrócić. Raczej pewne jest to, że nie doświadczę już chwili wzniosłej po raz drugi. Dlatego ciągle na nowo poszukuję piękna. Jest ono jak karma dla duszy. Jednocześnie jestem spokojny kiedy bomba spada na kwiat lotosu. W tym obrazku widzę nieskończoność. Widzę tworzenie czegoś nowego. Prędzej zginę razem z kwiatem lotosu niż powstrzymam tę bombę.

O autorze

Tomasz Mirecki

Portfolio filozofa
Portfolio jest utajnione
Moje profesjonalne portfolio musi być tajne. Teksty, które piszę dla klientów są prywatne i w większości przypadków zrzekam się praw do ich autorstwa. W przypadku usługi ghost-writingu sytuacja jest oczywista, to znaczy, że nie mogę danego tekstu przedstawiać jako swojego. W przypadku tekstów prywatnych obowiązują mnie zasady prawa moralnego. Reasumując, teksty pisane dla klientów nie będą nigdy opublikowane lub oznaczone moim nazwiskiem. Również relacja pomiędzy mną a klientem jest tajna.
Próbkę pisarstwa można znaleźć na mojej stronie fascinus.pl. Do lektury tekstów zachęcam zarówno tych, którzy chcą sprawdzić jakość pisarstwa jak i tych, którzy interesują się tematyką filozoficzną, egzystencjalną i antropologiczną.
Filozofia pisania
Słowo jest jednym z głównych tematów przemyśleń filozofów. Zastosowanie słowa, znaczenie słowa, ułożenie słowa. I najważniejsze - odniesienie słowa do rzeczywistości. Przecież o to chodzi w profesjonalnym pisaniu, należy odnieść słowo pisane do rzeczywistości i nie chybić. Tej sztuki podjąć może się jedynie ten myśliciel, który spędził czas na przemyśleniu znaczeń słów, całych zdań i tekstów.
Wykształcenie
Uniwersytet Jagielloński, Wydział filozoficzny, kierunek filozofia, tytuł magistra filozofii.

Dodaj komentarz

Tomasz Mirecki

Portfolio filozofa
Portfolio jest utajnione
Moje profesjonalne portfolio musi być tajne. Teksty, które piszę dla klientów są prywatne i w większości przypadków zrzekam się praw do ich autorstwa. W przypadku usługi ghost-writingu sytuacja jest oczywista, to znaczy, że nie mogę danego tekstu przedstawiać jako swojego. W przypadku tekstów prywatnych obowiązują mnie zasady prawa moralnego. Reasumując, teksty pisane dla klientów nie będą nigdy opublikowane lub oznaczone moim nazwiskiem. Również relacja pomiędzy mną a klientem jest tajna.
Próbkę pisarstwa można znaleźć na mojej stronie fascinus.pl. Do lektury tekstów zachęcam zarówno tych, którzy chcą sprawdzić jakość pisarstwa jak i tych, którzy interesują się tematyką filozoficzną, egzystencjalną i antropologiczną.
Filozofia pisania
Słowo jest jednym z głównych tematów przemyśleń filozofów. Zastosowanie słowa, znaczenie słowa, ułożenie słowa. I najważniejsze - odniesienie słowa do rzeczywistości. Przecież o to chodzi w profesjonalnym pisaniu, należy odnieść słowo pisane do rzeczywistości i nie chybić. Tej sztuki podjąć może się jedynie ten myśliciel, który spędził czas na przemyśleniu znaczeń słów, całych zdań i tekstów.
Wykształcenie
Uniwersytet Jagielloński, Wydział filozoficzny, kierunek filozofia, tytuł magistra filozofii.

Znajdź mnie wszędzie

W mediach społecznościowych też się udzielam. Ale rzadko, żeby nie spamować. Zachęcam, żeby mnie śledzić.