Pochwała samobójstwa

P

Samobójstwo wymaga największej siły życiowej. Nie ma bowiem w człowieku większej siły niż ta, której może użyć on do unicestwienia siebie samego. Są tacy, którzy myślą, że akt samobójczy wynika z tchórzostwa. Ja myślę dokładnie odwrotnie. Jest to przejaw największej odwagi i siły. Bo każdy z nas żyje na krawędzi nicości. Otaczająca człowieka rzeczywistość jest jednocześnie dowodem na to, że musi istnieć coś do niej przeciwnego. Jakaś nie-rzeczywistość. Nicość. Ta nicość nazywana jest też tajemnicą życia. To do niej odnoszą się artyści, a ja spróbuję przybliżyć jeden jej aspekt. A ukazanie choćby rąbka tej tajemnicy jest pięknem i wprawia w zachwyt.

Artysta jest geniuszem. Jego wrażliwość ujęta w sensie najbardziej ogólnym polega na tym, że dostrzega tę część świata, która przeciwna jest do rzeczywistości. Artysta jest zawsze podzielony, schizofreniczny. To co ukazuje w rzeczywistości jest przedstawieniem nicości. Oto paradoks. Artysta ukazuje coś, czego nie ma. Coś co istnieje w nicości. Ale czy nicość może istnieć? Pewnie nie, ale ta logiczna sprzeczność jedynie na pozór zabrania mi mówić dalej. Niejeden filozof wpadł w pułapkę logiczności. Gdyby mądrość tego świata opierała się na zasadach logiki, życie byłoby łatwiejsze. Jest jednak inaczej. Światem nie rządzą zasady znane człowiekowi. A nicość może istnieć pomimo tego, że nie mieści się w racjonalnej głowie. Dopiero głowa geniusza przyjmuje współistnienie takiej dychotomii. Każdy geniusz jest jednak potencjalnym samobójcą.

Ten, który ma dostęp do nicości, choćby intuicyjny, odczuwa piękno. A piękno to najwyższa sublimacja wartości wzniosłych. To co dobre musi być jednocześnie piękne. Etyczne zachowanie, jest jednocześnie zachowaniem pięknym. Artysta ma uzasadnione prawo sądzić, że wie co jest wartościowe, a co wartości nie ma. Ma prawo też narzucić swoją wolę. Może również zachowywać się w sposób nieuzasadniony. Na tym polega jego tragedia.
Artysta jest zakładnikiem rzeczywistości. W tym miejscu, w którym jedni widzą rzeczywistość, do której należy się dostosować, artysta widzi alternatywę. Widzi możliwość zmiany. Jestem przekonany, że wszelka rewolucja, dzięki której świat stał się lepszy możliwa była dzięki artystom. Moment rewolucji jest sukcesem artysty. Sukcesem, który przychodzi zbyt rzadko. Czasami nie przychodzi nigdy. Nie umniejsza to artyście, ale sprawia, że jego życie jest trudniejsze. Trwa on w dysonansie. Tam gdzie on widzi możliwość zmiany inni
widzą potrzebę adaptacji. Dostrzega piękno, ale w rzeczywistości zestawić je musi z tragedią, dramatem i złem ludzkim.

Krzyż niesie artysta w imieniu innego. W imieniu kogoś, kto nigdy tego nie doceni. W imieniu tego, który nazwie go nieudacznikiem życiowym. Jasne jest, że ten, który potrafi się dopasować do zastanych warunków będzie żył lepiej od tego, który rzeczywistość chce ulepszyć. Ten pierwszy będzie szczęśliwy. Ten drugi będzie geniuszem. Wrażliwość jego jest tym bardziej niebezpieczna im więcej sytuacji granicznych go przytłoczy. Geniusz, który nie będzie potrafił zaadoptować się do warunków zastanych może podjąć decyzję ostateczną. Może zaprzeczyć rzeczywistości również tej pojętej jako własne istnienie. Kiedy dysonans rzeczywistości i nicości staje się nie do zniesienia geniusz może zaprzeczyć rzeczywistości całej, może zaprzeczyć również własnemu trwaniu w żywym ciele. Jest to jego decyzja i nie podlega ona ocenie.

A jeżeli by chcieć ocenić geniusza – samobójcę, to należałoby ocenić akt samobójczy Jezusa. Oto najsławnieszy samobójca w dziejach. Czym była jego śmierć na krzyżu jeżeli nie sprzeciwem wobec rzeczywistości. On sam wiedział o tym, że zginie. Pytał ojca swojego czy istnieje inne wyjście. Pytał dlaczego musi zginąć. Ojciec nie odpowiada. Jak ma odpowiedzieć, jeżeli istnieje w nicości? Ale Jezus wrasta w wartości. Nicość ściera się z rzeczywistością. Jezus ma dwa wyjścia. Może zaprzeczyć wzrostowi swojemu lub zaprzeczyć życiu. Zaprzecza życiu i wie jaki będzie tego rezultat. I to czyni z niego samobójcę. Uważam, że księża słusznie odprawiają pogrzeby samobójcom. Pomimo oficjalnej doktryny kościoła widzę księży, którzy czynią swoją posługę pomimo tego, że wiedzą jaki był koniec zmarłego. Cenię ich mądrość, bo byliby skrajnymi hipokrytami gdyby omawiali tej posługi. Czy nie pochowaliby również swojego mistrza?

Nie ma bowiem w człowieku większej siły niż ta, której może użyć on do unicestwienia siebie samego. Są tacy, którzy myślą, że akt samobójczy wynika z tchórzostwa. Ja myślę dokładnie odwrotnie. Jest to przejaw największej odwagi i siły. Bo każdy z nas żyje na krawędzi nicości. Ale nie każdy z nas korzysta z umiejętności zaglądania w nicość. Nie faworyzuję żadnej postawy. Ale karzę docenić postawę samobójcy. To człowiek wrażliwy, człowiek, który stanął w kontrze do rzeczywistości. Czym innym jest jego postawa jeżeli nie przejawem siły i odwagi?

 

O autorze

Tomasz Mirecki

Portfolio filozofa
Portfolio jest utajnione
Moje profesjonalne portfolio musi być tajne. Teksty, które piszę dla klientów są prywatne i w większości przypadków zrzekam się praw do ich autorstwa. W przypadku usługi ghost-writingu sytuacja jest oczywista, to znaczy, że nie mogę danego tekstu przedstawiać jako swojego. W przypadku tekstów prywatnych obowiązują mnie zasady prawa moralnego. Reasumując, teksty pisane dla klientów nie będą nigdy opublikowane lub oznaczone moim nazwiskiem. Również relacja pomiędzy mną a klientem jest tajna.
Próbkę pisarstwa można znaleźć na mojej stronie fascinus.pl. Do lektury tekstów zachęcam zarówno tych, którzy chcą sprawdzić jakość pisarstwa jak i tych, którzy interesują się tematyką filozoficzną, egzystencjalną i antropologiczną.
Filozofia pisania
Słowo jest jednym z głównych tematów przemyśleń filozofów. Zastosowanie słowa, znaczenie słowa, ułożenie słowa. I najważniejsze - odniesienie słowa do rzeczywistości. Przecież o to chodzi w profesjonalnym pisaniu, należy odnieść słowo pisane do rzeczywistości i nie chybić. Tej sztuki podjąć może się jedynie ten myśliciel, który spędził czas na przemyśleniu znaczeń słów, całych zdań i tekstów.
Wykształcenie
Uniwersytet Jagielloński, Wydział filozoficzny, kierunek filozofia, tytuł magistra filozofii.

Dodaj komentarz

Tomasz Mirecki

Portfolio filozofa
Portfolio jest utajnione
Moje profesjonalne portfolio musi być tajne. Teksty, które piszę dla klientów są prywatne i w większości przypadków zrzekam się praw do ich autorstwa. W przypadku usługi ghost-writingu sytuacja jest oczywista, to znaczy, że nie mogę danego tekstu przedstawiać jako swojego. W przypadku tekstów prywatnych obowiązują mnie zasady prawa moralnego. Reasumując, teksty pisane dla klientów nie będą nigdy opublikowane lub oznaczone moim nazwiskiem. Również relacja pomiędzy mną a klientem jest tajna.
Próbkę pisarstwa można znaleźć na mojej stronie fascinus.pl. Do lektury tekstów zachęcam zarówno tych, którzy chcą sprawdzić jakość pisarstwa jak i tych, którzy interesują się tematyką filozoficzną, egzystencjalną i antropologiczną.
Filozofia pisania
Słowo jest jednym z głównych tematów przemyśleń filozofów. Zastosowanie słowa, znaczenie słowa, ułożenie słowa. I najważniejsze - odniesienie słowa do rzeczywistości. Przecież o to chodzi w profesjonalnym pisaniu, należy odnieść słowo pisane do rzeczywistości i nie chybić. Tej sztuki podjąć może się jedynie ten myśliciel, który spędził czas na przemyśleniu znaczeń słów, całych zdań i tekstów.
Wykształcenie
Uniwersytet Jagielloński, Wydział filozoficzny, kierunek filozofia, tytuł magistra filozofii.

Znajdź mnie wszędzie

W mediach społecznościowych też się udzielam. Ale rzadko, żeby nie spamować. Zachęcam, żeby mnie śledzić.