To co fascynujące

Ludzie cnotliwi

L

Jaką wzgardą ducha charakteryzują się ludzie cnotliwi. Przenikliwi są w swoim zachowaniu, oszukują doskonale bo zaczynają od okłamania siebie samych. Oto ludzie którzy wewnętrzne umarli, którzy zadusili ducha swojego racjonalnością, którzy ukochali manipulacje i przemoc nad drugim człowiekiem. Są to czytelnicy książek moralnościowych. O etyce, pracy, życiu wiedzą wszystko. Potrafią uzasadnić postępowanie człowieka, odróżnić dobro od zła, ocenić drugiego człowieka. Marni są ci wielbiciele cnót moralnych. Czy nie spotkali na swojej drodze mistrza, który nauczyłby ich, że wszelką moralność trzeba zabić?

Uwielbiam afirmatorów ducha, którzy dbają tylko o jedną cnotę. Cenić należy ich bogobojną postawę człowieka prawego. Ukochają oni jedną z cnót ducha, zatrzymają ją w sercu i rozwijać ją będą do końca życia. Oto postawa mistrzowska. Mistrz jednej cnoty potrafi zabić nawet Boga w obronie swojej wartości. To najważniejszy dowód na autentyczność pasji i cnoty człowieka prawego. To, że zabije Boga w obronie wybranej wartości. Uwielbiam wojowników ducha, którzy nie cofną się przed niczym w obronie swojego wnętrza. A kiedy zginą w walce na śmierć i życie poświęcenie ich nie idzie na marne. Stają się człowiekiem nowym, człowiekiem lepszym. A kiedy wygrają w walce na śmierć i życie cieszą się ze swojej wygranej, bo widzą że pokonany stał się człowiekiem nowym, człowiekiem lepszym.

Śmierci boją się najbardziej ludzie cnót wielu. Gotowi są na każde poświęcenie, na walkę retoryczną byle tylko pozostać przy życiu. Mówią oni, że bycie człowiekiem cnotliwym, to znaczy bycie człowiekiem cnót wielu, daje gwarancję długiego i dobrego życia. Nie wiedzą tylko, że ich życie śmierdzi i gnije. Są jak ten trup, z którego już dawno uszło życie, ale ciało nie zostało pochowane. Śmierdzi i gnije ciało bez życia. Śmierdzi i gnije człowiek bez ducha. A duch w karmi się tylko jedną cnotą. Pluralizm cnót możliwy jest tylko w rozumie. I jeszcze. Trwanie w cnocie jednej jest totalne, absolutne i nie znosi kompromisów. Dlatego ludzie cnoty jednej nigdy nie boją się śmierci. Gotowi poświęcić swoje życie w obronie cnoty. Ludzie cnót wielu cnotliwi nie są. Postępują tak,  aby zagwarantować sobie możliwie najdłuższe i najbardziej wygodne przeżycie.

Tak brzmi lekcja mistrzów życia. Wybierz jedną cnotę, którą pokochasz ponad życie. Trwaj w niej, rozwijaj ją i walcz w jej obronie. Unikaj wielość cnót, unikaj rozumności rozumu, lęku przed śmiercią. Oto instrukcja kompletna dla człowieka cnotliwego.

O autorze:

Tomasz Mirecki

Filozof i pisarz. Szuka piękna i mądrości, ale piękno uznaje za najwyższą wartość.

Dodaj komentarz

To co fascynujące

Koszyk

Ładowanie...

Śledź mnie :)

W mediach społecznościowych też się udzielam. Ale rzadko, żeby nie spamować, ale zachęcam, żeby mnie śledzić :)

Tomasz Mirecki

Filozof i pisarz. Szuka piękna i mądrości, ale piękno uznaje za najwyższą wartość.